Autor |
Wiadomość |
Eneli |
Wysłany: Śro 14:44, 14 Lip 2010 Temat postu: |
|
Hanka xD przypominasz mi historię szkole u pielęgniarki kiedy to jeszcze nie w przychodniach wykonywali szczepienia xD dziewczyny się bały strasznie i ta stwierdziła "popatrzcie, widzicie to nie boli - po chwili do mnie - uśmiechnij się do nich". Stwierdziły, że jestem niewiarygodna xD |
|
 |
HanuleQ :* |
Wysłany: Śro 1:33, 14 Lip 2010 Temat postu: |
|
Hm... jeśli chodzi o lekarzy, których się boję, to jest taki jeden, ale to bardziej osobista kwestia xd
Z dentystą raczej nie mam problemów - czy chodzę prywatnie, czy na kasę, jakoś zawsze jest ok (:
Za zastrzykami ostatnio nie przepadam, ale nie mam jakiejś traumy, ani nic ;p Jak byłam mała to uwielbiałam jak mnie kłuli, do czasu aż mi lekarka zleciła serię 16 zastrzyków na odporność xd I może dlatego teraz już nie pałam taką euforią na widok strzykawki XD |
|
 |
Eneli |
Wysłany: Wto 15:55, 13 Lip 2010 Temat postu: |
|
Cóż do rodzinnego lekarza chodziłam z przyjemnością. Zawsze mnie rozśmieszał. Aktualnie przychodni unikam, bo nie mam ochoty wybierać następcy (mój nie żyje). Jednak muszę tam zadzwonić, bo chyba zapomnieli o mnie - jakaś szczepionka miała mnie czekać i mieli sami zadzwonić (kiedy ostatnio byłam). W szpitalu byłam ale tylko w odwiedzinach, poza tym siedziałam i bawiłam się z dzieciakami na oddziale dziecięcym więc też nie mam żadnych odruchów. Nie boję się też igieł - jak byłam mała jeszcze inna lekarka mi przepisała zastrzyki, pielęgniarkę wykonującą tę powinność do dziś pamiętam, a ona mnie nie ;p Dentystów też chodziłam/chodzę na spokojnie. Ze znieczuleniem różnie. Mi się daje gdy już nie mogę wytrzymać, a już szczególnie w miejscu (podskoczyłam raz xP ). Byłam też u lekarza z zapaleniem ucha - było w porządku. Mile go wspominam, bo od razu mi zaaplikował przy wizycie lek - ulga.
Więc jeśli już to z jakiegoś konkretnego powodu pałam niechęcią, ale nie ma to związku z bólem i raczej nie ze strachem. |
|
 |
Anka (: |
Wysłany: Pon 23:04, 12 Lip 2010 Temat postu: |
|
Staram się unikać, szczególnie chirurgów (np. teraz mam połamane palce u nogi, a oni mi dodatkowy ból sprawiają).
Dentystę lubię, bo chodzę prywatnie, sprzęt jest świetny..wszystko schładzane, znieczulenie zawsze biorę.
Ale mam wielką traumę co do borowania zębów, mogę dać sobie wyrwać zęba, ale nigdy nie borować.
Jak kiedyś nie chciała mi babka dać znieczulenia (w sumie to ostatnio było), bo stwierdziła, że chce mi pokazać, ze to nie boli-wyleciałam stamtąd z łzami w oczach i, mimo moich chorych zębów, do dentysty się nie wybieram.
Co do szpitali nie wiem, rzadko tam bywam. |
|
 |
Eneli |
Wysłany: Pon 19:42, 12 Lip 2010 Temat postu: Macie lęki lub niechęć do wizyt w szpitalu,lekarzy,dentysty? |
|
Słyszałam, że wiele osób tak ma. Więc roztrząśnijmy to.
Z czego to wynika? (Zwróćmy też uwagę, że szczególnie do pewnego typu lekarzy według statystyk nie lubi się chodzić.) |
|
 |